SŁOWO PROGRAMOWE 2013

Słowo programowe
 

wygłoszone przez Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie, ks. Adama Wodarczyka, 23 lutego 2013 r., w czasie 38. Kongregacji Odpowiedzialnych na Jasnej Górze

Celem pracy Ruchu Światło-Życie w roku formacyjnym 2013-2014 będzie budowanie w członkach i uczestnikach Ruchu żywej wiary w Jezusa Chrystusa, prowadzącej do podjęcia z odwagą Nowej Ewangelizacji. Musimy odkryć, że trzeba narodzić się na nowo z wiary, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, a to nowe narodzenie dokona się poprzez nawrócenie serca, które będzie naszym udziałem. Tłumacząc, czym jest nowotestamentowe nowe stworzenie, nowe narodzenie, nowe życie można powiedzieć: „Kto rodzi się dwa razy, umiera raz, kto rodzi się raz, umiera dwa razy”.

Narodzić się dla ewangelizacji i misji

Hasło „Narodzić się na nowo” jest dla nas ważne również w wymiarze posługi ewangelizacyjnej i misyjnej Ruchu. Rozważamy je na dwóch płaszczyznach: osobistej i wspólnotowej. Osobistej, gdyż każdy z nas jest wezwany do nawrócenia, do przyjęcia słów Chrystusa z nową gorliwością i świeżością, do poddania się powiewowi Ducha. Błogosławiony Jan Paweł II głosił, że tylko dzięki radykalnemu nawróceniu mentalności możemy stać się misjonarzami. Jak mówił, nawrócenie polega na dzieleniu się dobrami, jakie posiadamy, począwszy od dobra najcenniejszego, jakim jest wiara (por.Redemptoris Missio, 49).

Potrzeba także, by radykalne nawrócenie dokonało się w całym Ruchu na płaszczyźnie wspólnotowej, tzn. we wszystkich naszych grupach, kręgach, wspólnotach parafialnych, wspólnotach diakonijnych. Papież jednoznacznie wskazywał, że stopień wypełnienia nakazu misyjnego pozwala ocenić, na ile dojrzałym, wartościowym ruchem jesteśmy. Co więcej, dostrzegamy też odwrotną zależność. Wspólnota, stając się rzeczywiście misyjną, może także przezwyciężyć podziały i wewnętrzne napięcia oraz odnaleźć swą jedność i żywotność wiary (RM 49). Wyjście ewangelizacyjne staje się źródłem wewnętrznej siły, umocnienia i doświadczenia jedności.

Znaki czasu

Hasło pracy rocznej „Narodzić się na nowo” jest odpowiedzią Ruchu Światło-Życie na znaki czasu.

Zgromadzenie synodu biskupów, które miało miejsce w ubiegłym roku, poświęcone tematowi „Nowej Ewangelizacji dla przekazu wiary chrześcijańskiej”, podkreśliło, że wprawdzie w ścisłym sensie ewangelizacja jest rozumiana jako misja ad gentes, do tych, którzy jeszcze Chrystusa nie znają, ale w szerokim znaczeniu nazywa się ewangelizacją normalną pracę duszpasterską oraz mówi się o Nowej Ewangelizacji, skierowanej do tych, którzy co prawda przez chrzest są włączeni we wspólnotę Kościoła, ale zaniechali praktyk chrześcijańskich czy tak naprawdę nigdy nie przeżyli ożywienia w wierze.

Drugi znak, który chcemy odkrywać jako wezwanie, to Rok wiary. Hasło pracy rocznej „Narodzić się na nowo” będziemy rozpoczynali jeszcze w Roku wiary, później będziemy świadkami zakończenia tego czasu, który ma się przyczynić do tego, aby wszyscy członkowie Kościoła stali się wiarygodnymi i radosnymi świadkami Zmartwychwstałego Pana w dzisiejszym świecie.

Trzeci znak to program duszpasterski Kościoła w Polsce, który w tym roku jest realizowany pod hasłem „Być solą ziemi”, a jego kontynuacją będzie hasło „Wierzę w Jezusa Chrystusa”. Są to również wezwania do dzielenia się doświadczeniem wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego ze wszystkimi, do których Pan Bóg nas posyła.

Czwartym znakiem jest tożsamość naszego Ruchu. W Liście z Boliwii Założyciel pisząc o dziesięciu wielkich charyzmatach naszego Ruchu wymienia na drugim i trzecim miejscu charyzmaty ewangelii wyzwolenia i ewangelizacji, podjęcie których przyczyni się zarówno do odnowy życia Kościoła, jak i umocnieniem wspólnot naszego Ruchu.

Piąty znak to pamięć ważnych wydarzeń z historii naszego Ruchu. W tym roku wspominamy trzy ważne rocznice. Pięćdziesiąt lat temu sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki zorganizował po raz pierwszy Oazę Niepokalanej w Szlachtowej niedaleko Krościenka, gdzie na nowo, w pogłębiony, przemyślany sposób rozpoczął drogę budowania charyzmatu Oazy, która ostatecznie zaowocowała Ruchem Światło-Życie. Druga rocznica to czterdziestolecie dokonania Aktu Konstytutywnego, czyli oddania Ruchu Światło-Życie Niepokalanej Matce Kościoła, za sprawą ówczesnego kardynała Karola Wojtyły, późniejszego Jana Pawła II, dziś błogosławionego. To wydarzenie stało u podstaw dynamiki ewangelizacyjnego rozwoju naszego Ruchu. I w końcu czterdziesta rocznica pierwszej oazy rodzin, która stała się początkiem drogi tworzenia formacji małżeńskiej, rodzinnej w ramach naszego Ruchu. Wymiar ewangelizacyjny jest bardzo wyraźnie wpisany w życie i powołanie małżonków formujących się w Domowym Kościele.

Przywrócić pytanie o Boga

Nowa Ewangelizacja polega na wypracowaniu sytuacji, miejsc życia, działań duszpasterskich, pozwalających osobom, które zagubiły wiarę, wyjść z wewnętrznej pustyni, jak to określił Papież Benedykt XVI, przedstawiając sytuację współczesnego człowieka: więźnia w świecie, który w praktyce odsunął pytanie o Boga poza własny horyzont (Instrumentum laboris, 87). Odważyć się przywrócić pytanie o Boga w świecie, odważyć się przywrócić jakość i motywację wiary naszym Kościołom o pradawnej historii, oto właściwe zadanie Nowej Ewangelizacji.

Nowa Ewangelizacja to odrodzenie duchowe, inicjacja procesu nawrócenia, do którego Kościół wzywa najpierw samego siebie, wszystkie swoje wspólnoty, wszystkich swych ochrzczonych. Jest to rzeczywistość, która nie dotyczy jedynie określonych i ściśle zdefiniowanych regionów, lecz jest to metoda, która pozwala wyjaśnić, wytłumaczyć w praktyce dziedzictwo apostolskie dla naszych czasów.

Poprzez Nową Ewangelizację Kościół chce wprowadzić do współczesnego świata i do dzisiejszej debaty najbardziej pierwotne i właściwe mu zagadnienia. Chce być miejscem, w którym już teraz doświadcza się Boga, gdzie pod kierunkiem Ducha Zmartwychwstałego pozwalamy się przemieniać darem wiary. Oznacza to zintensyfikowanie działalności misyjnej, aby w pełni odpowiedzieć na polecenie Pana. Nikt nie może się czuć wyłączonym z tego programu. Wszystkie wspólnoty chrześcijańskie potrzebują nowej ewangelizacji, ponieważ są one zaangażowane w opiekę duszpasterską, którą jest coraz trudniej prowadzić, i której grozi, że zamieni się w powtarzanie pewnych czynności, niebędących już wstanie ukazywać celów, dla których istnieją. To niebezpieczeństwo popadnięcia w rutynę grozi także nam, członkom Ruchu Światło-Życie.

Wyjść z milczącej apostazji

Skoro dzisiaj tyle mówi się o ewangelizacji, to dlaczego chrześcijanie tak rzadko dzielą się Ewangelią? Mogą pojawić się różne odpowiedzi. „Nie wiem, co i jak powiedzieć. Boję się odrzucenia, zakłopotania, wyśmiania, określenia mnie jako człowieka, który nie przystaje do ducha naszych czasów”. Te odpowiedzi z jednej strony wskazują na brak wiedzy i umiejętności, a z drugiej pokazują brak potrzeby dzielenia się wiarą i brak przekonania do tego, że to jest najważniejsza sprawa, której oczekuje od nas nasz Pan. Problem pasywnej postawy wielu chrześcijan wobec ewangelizacji próbowano rozwiązać przez szkolenia i konferencje, seminaria, konsultacje, nowe programy. Dlaczego te rozwiązania nie zadziałały tak, jak oczekiwano?

Często nie robi się czegoś, choć wiadomo, że się powinno. Nie dzielimy się Ewangelią, bo nie mamy nawyku ewangelizacji. Nie jesteśmy przyzwyczajeni, że to jest coś oczywistego. Często rozumie się ewangelizację jako akcję, a nie jako styl życia. Coś, co jest podejmowane codziennie.

Jaka jest różnica pomiędzy byciem świadkiem a składaniem świadectwa? Składanie świadectwa dotyczy czynności. Uwaga jest skupiona na przekazaniu komunikatu, treści. Bycie świadkiem dotyczy osoby. Uwaga skupiona jest na prawdziwości i wiarygodności osoby. Świadkowie są ludźmi, którzy wypróbowali osobiście radosną rzeczywistość Bożej łaski, działającej i zmieniającej ich życie. Świadczenie może stracić moc w niewrażliwym wciskaniu niechcianego produktu niegotowemu odbiorcy.

Wiarygodność świadka zależy od autentyczności doświadczenia i od konsekwentnego postępowania, wynikającego z tego doświadczenia. Czy moje osobiste doświadczenie życia z Chrystusem jest rzeczywiste, ekscytujące i aktualne? Czy potwierdza czy zaprzecza mojemu mówieniu o Chrystusie? Ta konsekwencja jest nam bardzo bliska i znana w formule Fos-Zoe, Światło-Życie. Dopiero kiedy panuje ta jedność, możemy mówić o owocnym byciu świadkiem, o dzieleniu się Chrystusem całym sobą, całym swoim życiem. Kluczem do ewangelizacji nie jest ładna prezentacja, ale życie według standardów określonych przez Jezusa. Ważne jest wprowadzanie nawyku ewangelizacji, które będzie uwiarygadniał świadka.

Nawyk ewangelizacji

Nasze myśli stają się działaniem. Działanie, które podejmujemy w życiu, tworzy nawyki. Nawyki budują charakter.

Warto zbadać, jakie są nasze aktualne życiowe nawyki. Na czym rzeczywiście nam zależy. Warto sobie stawiać to pytanie szczerze, w głębi serca: co stanowi priorytety mojej codzienności, mojego życia. Nie wystarczy samo stwierdzenie, że to Bóg jest najważniejszy. Z tej odpowiedzi rodzą się dalsze pytania. Jeśli mówię, że Bóg jest ważny, to czy spędzam z Nim czas każdego dnia? Jeśli mówię, że moja rodzina, żona, dzieci, dla księdza to będzie jego parafia, wspólnota są ważne, to czy poświęcam im czas? Czy rzeczywiście jest podejmowane przeze mnie działanie budowania miłości, intymności w związku? Jeśli mówię, że wieczność i zbawienie są ważne, to czy rzeczywiście o nich myślę? Czy w moim życiu jest codzienna modlitwa i codzienna ewangelizacja niewierzących? Nie od wielkiej akcji, od skrzyknięcia się, bo robimy ewangelizację w takim czy innym miejscu. Czy moje życie jest przeżywane w perspektywie, że z każdym dniem jestem bliżej Nieba? Tego momentu, kiedy zacznie się prawdziwe życie, do którego tutaj dopiero się przygotowuję.

Dlaczego chrześcijanie tak rzadko dzielą się Ewangelią? Bo nie jest to priorytetem w ich życiu. Nie mają takiego nawyku. Kiedy jako nastolatek uczęszczałem na spotkania diakonii ewangelizacji, jednym z elementów dzielenia się było mówienie o tym, czy udało mi się z kimś podzielić Ewangelią. Czy udało mi się kogoś doprowadzić do spotkania z Jezusem. Jakie działania podejmowałem w tym kierunku.

Musimy budować w nas samych nawyk ewangelizacji jako codziennego działania, by stawała się ona stylem życia. Tym, co robimy codziennie. Dlaczego wiele wysiłków ewangelizacyjnych szybko się kończy? Bo jeśli działania ewangelizacyjne nie są częścią stylu życia, to w końcu zostaną wyparte przez codzienne zwyczaje, do których jesteśmy bardziej przyzwyczajeni, które stanowią normalny klimat każdego dnia naszego życia.

Wiara powinna być częścią naszych rozmów, kierować tym, co robimy, rządzić naszymi myślami. Nasze codzienne rozmowy przy obiedzie – czy to w domu rodzinnym, czy na probostwie, czy gdziekolwiek indziej – albo wzmocnią, albo zdyskredytują nasze nauczanie.

Ewangelizacja przez Modlitwę, Uczynki i Świadectwo

Rok temu G.S. Lim uczył nas prostego i praktycznego sposobu, który sprawia, że ewangelizacja staje się stylem życia. Wskazał po czym rozpoznaje się zdatność ucznia do bycia pomnożycielem – poprzez umiejętność zastosowania nauczania w życiu. Myślę, że nigdy w historii naszego Ruchu w prostszy sposób nie przedstawiono nam metody ewangelizacji, którą każdy może podjąć, w której nie trzeba być szczególnie uzdolnionym do działań zakrojonych na szeroką skalę. Gdzie jesteśmy rok później? Na ile to nauczanie zrealizowaliśmy?

Ewangelizacja dokonuje się przez modlitwę, czyny miłości i przez świadectwo słowa. Poprzez modlitwę o zbawienie tych, których kochamy, i przyjaciół, żeby doświadczyli Bożej miłości. Czy robiliśmy to systematycznie? Czy sporządziliśmy listę osób, za które się modliliśmy w minionym roku? Czy byliśmy dobrymi słuchaczami?

Uczynki miłosierdzia, które dotykają serca i budują pomost dla przesłania Ewangelii, budują też więź. Zaczynamy od dzielenia się swoim życiem, bycia towarzyszem w drodze ludzi, którzy stanowią naszą codzienność, nasz świat, od dzielenia się swoim doświadczeniem miłości i przedstawieniem prostego przesłania o Bożej miłości do ludzi.

Na ile ta metoda została przez nas – odpowiedzialnych, moderatorów, animatorów – zastosowana, przyswojona? Bo jeżeli mamy być pomnożycielami wizji, jeżeli ma się ona stać udziałem każdego, nawet najmłodszego uczestnika naszego Ruchu, który przyjął już Jezusa jako Pana i Zbawiciela, to jak my żyjemy stylem ewangelizacji?

Chodzi o coś więcej niż tylko nauczenie się umiejętności czy narzędzia do prezentacji przesłania Ewangelii. Technika w ewangelizacji czasami pomaga i jest istotna, ale nie jest sprawą najważniejszą. Podobnie jak przy budowie domu musimy najpierw położyć fundamenty, a potem budować ściany, które utrzymują cały budynek. To, co jest pod ziemią, niewidoczne, jest najistotniejsze. Tego dotyczą cztery pierwsze spotkania programu „Ewangelizacja przez Modlitwę, Uczynki i Świadectwo”. Potrzebujemy właściwych nawyków, które będą wspierać nasze wysiłki ewangelizacyjne. Właściwej postawy, która wytworzy te nawyki, a wtedy będziemy umieli odpowiedzieć na potrzeby i oczekiwania ludzi, którym chcemy głosić Ewangelię.

Kolejne pięć tematów, które stanowią już poszczególne segmenty widzialnej części domu, to właśnie realizacja metody ewangelizacji przez modlitwę, uczynki i poprzez świadectwo. Dach to temat duchowego pomnożenia, aby każdy miał głęboko zakorzenione w sercu, że w naszym życiu najistotniejsze jest, abyśmy się duchowo pomnożyli w ludziach, za których wiarę odpowiadamy. Nie tylko za tych spotykanych w pociągu, w tej czy innej przypadkowej sytuacji życia, ale w ludziach, którzy stanowią świat, w którym poruszamy się każdego dnia.

Oaza Rekolekcyjna Animatorów Ewangelizacji

Wspominałem w ubiegłym roku, że ORAE to są rekolekcje, które powinno przeżyć jak najwięcej ludzi naszego Ruchu. Można stwierdzić, że nastąpiło ożywienie w tej dziedzinie, że tych rekolekcji odbyło się sporo. Ale można postawić też pytanie, ilu z obecnych tu liderów Ruchu w minionym roku stwierdziło, że to oni pierwsi muszą się przebudzić?

W ostatnim czasie, w oparciu o przedstawione powyżej dziesięć modułów, opracowaliśmy nową propozycję ORAE. Chcemy przygotowywać ludzi do ewangelizacji jako stylu życia i do ewangelizacji, która jest podejmowana w codzienności, każdego dnia. Nowy program został opracowany w styczniu tego roku i do tej pory został zrealizowany dwa razy. Pierwszy raz w Kowarach, na rekolekcjach, których uczestnikami były głównie pary małżeńskie z Domowego Kościoła. Po nich jedna z nich napisała świadectwo:

„Już ponad trzydzieści lat jesteśmy w Ruchu. Po raz pierwszy uczestniczyliśmy w rekolekcjach Domowego Kościoła w 1981 roku. Do dziś było nam dane przeżyć ich sporą ilość. Każde były piękne i ważne, jednakże niektóre z nich wniosły do naszego małżeńskiego i rodzinnego życia oraz oazowej formacji więcej światła niż inne. Niewątpliwie do takich możemy zaliczy rekolekcje ORAE, które przeżyliśmy tego roku w Kowarach. Były one przełomowe. W tym przekonaniu z każdym dniem upewniamy się coraz bardziej.

Domowy Kościół, jak cały Ruch Światło-Życie, jest ruchem ewangelizacyjnym. Niby nic odkrywczego, ale na tych rekolekcjach dotarło do nas wyraźnie, co to konkretnie dla nas znaczy. Otóż zrozumieliśmy, że my, Basia i Józek, bez oglądania się na innych, jesteśmy powołani i zobowiązani do aktywnego, wytrwałego, systemowego apostolstwa. W ostatnich latach dojrzewało w nas to przekonanie oraz coraz większe pragnienie podjęcie tego zadania. Na własne wyczucie zaczęliśmy realizować pewne nieśmiałe działania ewangelizacyjne, ale czuliśmy się w tej służbie nieco zakłopotani, gdyż brakowało nam po prostu niezbędnych narzędzi, wiedzy, metodologii. W tej sytuacji nie rozwinęliśmy skrzydeł, uznając ostatecznie, że ewangelizacja to zajęcie dla tych, którzy się angażują w diakonię ewangelizacji. O ironio, takiej w naszej diecezji nie ma.

Dziś rozumiemy, jak skutecznie taki sposób myślenia tłumi wyrzuty sumienia. Jak usypia i czyni nas statystami na niwie Bożej. Rekolekcje, prowadzone warsztaty, były dla nas nowym doświadczeniem. Konkrety, tylko konkrety. Piękny, pokazowy system ewangelizacji, którego nam brakowało. Do tego książeczka „Czy doświadczyłeś już prawdziwej miłości”. Otóż w formie powielaczowej przechowywaliśmy ją głęboko w swoim archiwum od trzydziestu lat, ale nigdy nie zrobiliśmy z niej użytku, nie wiedząc, do jakich celów służy. Dopiero na rekolekcjach pojęliśmy jej znaczenie i praktyczną przydatność. Chciało nam się krzyczeć „eureka”.

Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Przyjmując Go do swojego serca, zostajemy obdarowani największym z darów, życiem wiecznym. Brak pragnienia dzielenia się tym darem z bliźnim winien nas mocno niepokoić. To sygnał, że jest coś nie w porządku z naszym chrześcijaństwem. Albo nie ma w nas pewności, że dar ten stał się naszym udziałem, albo zagubiliśmy sens wiary, która przecież uzdalnia nas do tego, by kochać bliźniego jak siebie samego. Rekolekcje uświadomiły nam też, że musimy się gorliwie modlić”.

Drugi raz zastosowaliśmy tę metodę na Ukrainie wobec księży i sióstr zakonnych, a ostatnio część z tego programu realizowałem z siostrami zakonnymi, które są odpowiedzialne za powołania we wspólnotach zakonnych w Polsce. Na koniec zadałem im pytanie, czy program jest możliwy do zastosowania, do wypełnienia w ich życiu, do zrealizowania w tej posłudze, którą podejmują. I każda z nich odpowiedziała twierdząco.

Plan działania

Pomnożenie animatorów Nowej Ewangelizacji dla realizacji planu Ad Christum Redemptorem 2 metodą ewangelizacji przez modlitwę, uczynki, świadectwo to dla nas wizja drogi i plan działania. Pierwszymi adresatami nowego programu są odpowiedzialni Ruchu Światło-Życie.

Celem planu Ad Christum Redemptorem 2 jest przygotowanie parafii do świętowania jubileuszu roku 2033 – dwutysiąclecia odkupienia – przez odnowę parafii w duchu Soboru Watykańskiego II. Ten cel musimy wyraźnie zobaczyć. Ewangelizacja i dalsza formacja prowadzą nas ku zaangażowaniu w życie wspólnoty parafialnej, która ma być wspólnotą wspólnot. Po raz pierwszy zostało oficjalnie powiedziane w Instrumentum laboris (p. 107) to, co w Ruchu od trzydziestu trzech lat przekazujemy w programie Oazy Rekolekcyjnej Diakonii. Do tej pory nie było takiego sformułowania w dokumentach kościelnych.

Działania ad extra

Chcemy jako Ruch, pomimo trudności, napięć, braków, jeszcze bardziej angażować się w działania misyjne. Mamy świadomość, że w innych krajach bracia czekają, aby usłyszeć dobrą nowinę o nowych narodzinach. Chcemy być wśród nich, towarzyszyć im, dzielić się radością życia w charyzmacie Światło-Życie.

W 2013 roku Diakonia Misyjna będzie podejmowała posługę w krajach, w których już jesteśmy obecni, a także w nowych miejscach. W Chinach już w kwietniu są planowane rekolekcje pierwszego stopnia, w lipcu zostaną tam poprowadzone rekolekcje pierwszego i drugiego stopnia, a młodzież z Chin przyjedzie do Polski na rekolekcje trzeciego stopnia.

Będziemy kontynuować misje na Filipinach. W maju zostanie tam zorganizowanych kilka serii rekolekcji, które zaprezentują charyzmat naszego Ruchu, a także będą prowadzone rozmowy w ramach spotkań w Episkopacie Filipin celem formalnego zatwierdzenia naszych działań.

Rozpoczynamy poszukiwania wolontariuszy, którzy będą wspierali wspólnotę oazową w Urubika w Boliwii, oraz poprowadzą projekty edukacyjne i pastoralne. Mamy nadzieję, że odbudujemy jedność z Ruchem w Boliwii, odnowimy zapał ewangelizacyjny, bo ten Ruch tam nadal istnieje. To trzeba nam wiedzieć – w Boliwii odnajdujemy misyjne korzenie Ruchu. Ksiądz Blachnicki już trzydzieści lat temu w liście z Boliwii napisał: „Ruch Światło-Życie ze swoim charyzmatem ewangelizacji i ewangelii wyzwolenia ma do spełnienia w Boliwii oraz w innych krajach Ameryki Południowej wielką misję o kluczowym znaczeniu. W podjęciu tej misji leży przyszłość Ruchu”.

Oprócz tych najważniejszych kierunków zaangażowania, Diakonia Misyjna prowadzi też wolontariat w Kazachstanie, adopcję na odległość dzieci w Kenii oraz wiele mniejszych działań. Realizacja projektów w dużej mierze zależy od ludzi. To oni są najcenniejsi, dlatego priorytet to zakładanie diakonii misyjnych w diecezjach. Dużą radością jest to, że do diakonii misyjnych w Warszawie, Łodzi i w Poznaniu dołączył Wrocław, który w szczególny sposób podejmuje troskę o misję na Filipinach.

Działania ewangelizacyjne prowadzone są również przez Domowy Kościół w Stanach Zjednoczonych, w Luizjanie czy w wielu innych miejscach, których tutaj nie wymieniłem.

Działalność ad intra

To przede wszystkim upowszechnianie w Ruchu metody ewangelizacji przez modlitwę, uczynki i świadectwo. Ważne jest, by podejmować w diecezjach trud organizowania Oaz Rekolekcyjnych Animatorów Ewangelizacji według nowego programu. Ten program można również realizować na spotkaniach formacji permanentnej (dziesięć sesji formacyjnych).

Proponujemy również trzy inne programy formacyjne: Odkrywanie chrześcijaństwa, Akademia Rozwoju Chrześcijanina i apologia chrześcijaństwa poprzez Projekt Prawda. Te projekty są okazją do szkolenia animatorów, liderów Nowej Ewangelizacji. Szczególnie ten ostatni projekt przygotowuje ludzi do podjęcia dialogu, konfrontacji z postmodernistyczną filozofią świata, w którym żyjemy, bez lęku czy kompleksów.

Wciąż aktualnym zadaniem jest tworzenie diecezjalnych czy rejonowych diakonii ewangelizacji jako przestrzeni, które będą odpowiadały za przygotowywanie ludzi do dzielenia się Ewangelią i organizowania parafialnych rekolekcji ewangelizacyjnych. Trzeba odkrywać, że to nie jest tak trudne do zrealizowania, podobnie jak spotkania ewangelizacyjne dla mniejszych grup (rodziców dzieci pierwszokomunijnych czy bierzmowanych, rodziców gimnazjalistów i samej młodzieży). Nie tylko musimy zmienić naszą mentalność, przyjąć ewangelizację jako styl życia, ale także podejmować trud różnych działań dla ewangelizacji.

Aby to wszystko się dokonało, musi nas ciągle jednoczyć modlitwa. Wobec tego świata możemy się nieraz czuć bezradni, przytłoczeni wszystkim, co do nas dociera przez media, ale idziemy w imię Pana. Jesteśmy wyposażeni mocą Jego Ducha, dlatego możemy ciągle z wiarą wołać: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech się tak stanie. Amen.

 

Ks. Adam Wodarczyk

Moderator Generalny Ruchu Światło-Życie

Komentowanie wyłączone